Wall Street mówi kupuj. Założyciele Palantira sprzedają
Goldman Sachs podniósł cel do 230 dolarów, akcje są kilka dolarów poniżej rekordu, a firma rośnie o 93%. Mimo to w tym roku własne pieniądze postawiła na nią tylko jedna strona. Kto właściwie stoi po drugiej?

Najważniejsze punkty
Goldman Sachs podniósł cel do 230 dolarów w tym samym tygodniu, w którym do SEC trafił dokument o przeciwnym wydźwięku.
Założyciele i menedżerowie sprzedali w tym roku akcje za ponad 400 milionów dolarów, kupili za zero.
Firma z 9,2 miliarda dolarów w gotówce anulowała miliardowy skup po wydaniu zaledwie 75 milionów.
Trzy tygodnie po wezwaniu inwestorów „zejdźcie z linii bocznej" Alex Karp sprzedał akcje za 86 milionów dolarów.
W formularzu Form 4 jest jedna litera, która u Palantira w tym roku nie pojawiła się ani razu.
Dwa sygnały tego samego dnia
Ten tydzień wyglądał dla akcjonariuszy Palantira $PLTR jak spełniony sen. W poniedziałek 6 października S&P 500 i Nasdaq zamknęły się na historycznych maksimach, a w środę rano przyszedł z Goldman Sachs upgrade, na który byki czekały rok: analityczka Gabriela Borges podniosła rekomendację z Neutral do Buy z ceną docelową 230 USD. Akcje zamknęły się we wtorek na poziomie 194,12 USD, a w premarketze dodały około 2,5% do 199 USD. Od historycznego maksimum 207,52 USD dzieli je tylko kilka dolarów.
W tym samym tygodniu do SEC trafił jeszcze jeden dokument, którego prawie nikt nie zauważył. Członkini zarządu Lauren Friedman Stat sprzedała 1 października 1 337 akcji po 189,95 USD. Drobnostka, ćwierć miliona dolarów. Ale to jej trzecia sprzedaż w ciągu trzech miesięcy: w sierpniu po 165 USD, we wrześniu po 182,50 USD, teraz po prawie 190 USD. Za każdym razem trochę wyżej.
I tu zaczyna się pytanie, które dla twojego portfela jest ważniejsze niż jakikolwiek cel analityka. Goldman Sachs i zarząd Palantira patrzą na te same liczby. Jedna strona zaleca, co masz robić ze swoimi pieniędzmi. Druga strona decyduje o swoich własnych. A te dwie odpowiedzi w tym roku ani razu się nie spotkały.